wtorek, 28 października 2014

Odżywiamy włoski!!!

Hej, dzisiejszy post poświęcę temu jak odżywiałam moje włosy w okresie wakacji. Przede wszystkim nie używałam do włosów ciepła, żadnej prostownicy, lokówki, ani suszarki. To podstawa zdrowych włosów. Jako drugi krok kupiłam szczotkę ,,Tangle Teezer'', która nie wyrywa włosów i je wygładza. Aby zapobiec wypadaniu włosów kupiłam tabletki MERZ, które rzeczywiście świetnie się sprawdziły. Następnie....:
1. Raz w tygodniu robiłam wyciąg z czarnej rzepy, który nakładałam na głowę na około godzinę i zmywałam. Głowa lekko piecze przez pierwsze 10 min, ale taki jest cel tego zabiegu.
2. Na około godzinę przed myciem parzyłam sb zieloną herbatę i wcierałam ją we włosy. Świetnie wpływała na to, aby włosy mniej się przetłuszczały, a także zamykała łuski i cebulki włosa.
3.Ostatnią rzeczą jaką robiłam na moich włosach była płukanka z octu jabłkowego. Stosowałam ją po spłukaniu z włosów szamponu. Obawiałam się, że ocet będzie wyczuwalny, jednak po paru minutach szybko się ulatniał :)
Wszystkie te zabiegi stosowałam przez około miesiąc i naprawdę widzę dużą poprawę, włosy są bardziej lśniące, mniej wypadają, a nawet się zagęściły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz